
W 1984 roku założyłem rodzinę i od tego właśnie momentu mieszkamy w
Sieradzu, w jednym z najstarszych miast w Polsce. Jeszcze niedawno było to miasto wojewódzkie (komu to przeszkadzało ...?), teraz jest to
województwo łódzkie. W styczniu 1986 r. nasza rodzinka powiększyła się - urodziła się nasza córka - Paulina.
Właściwie wszyscy pochodzimy z byłego województwa poznańskiego.
Zarówno moja żona, ja, jak i nasza córka.
Razem z moją żoną uczyliśmy się w tym samym 33 Liceum Ogólnokształcącym w Krzyżu Wielkopolskim, ba nawet chodziliśmy do jednej klasy !!!
Razem byliśmy na studniówce i balu maturalnym i tak już zostało, razem jesteśmy do dzisiaj.
Moja żona projektuje ciuszki dla najmłodszych, jest konstruktorem odzieży dla dzieci.
Bardzo to lubi i na dodatek jest w tej dziedzinie naprawdę bardzo dobra. Natomiast ja, pracuję w średniej wielkości firmie produkcyjnej w Sieradzu. Zajmuję się sprzedażą naszych wyrobów głównie na eksport, na rynki wschodnie. Nie przypuszczałem, że język rosyjski przyda mi się do czegoś w życiu....
Nasza córka Paulina studiuje na IV roku Politechniki Wrocławskiej. |
|